Kategoria: Dla nauczyciela języka polskiego

20 kwietnia 2019

Od czego zacząć uczenie? Coś dla początkujących nauczycieli

Powiedzenie, że uczymy się przez całe życie jest wyjątkowo trafne w stosunku do nauczycieli. Dla tych bardziej doświadczonych z pewnością żywe jest wspomnienie trudnych początków pracy, a ci, którzy właśnie zaczynają, „na tapecie” mają mnóstwo pytań i wątpliwości. Czasem bardzo się chce, a nie do końca wiadomo jak, a nawet jeśli wiadomo, prawdziwa lekcja i prawdziwi uczniowie weryfikują teoretyczną wiedzę i plany. Poniżej znajdziecie kilka pomysłów na to, co brać pod uwagę, by ułatwić sobie pracę (nie tylko na jej początku).

Od czego zacząć uczenie? Coś dla początkujących nauczycieli

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 1 233

10 kwietnia 2019

Mężczyźni, lekarze, sportowcy, Polacy… Rzeczowniki męskoosobowe w liczbie mnogiej

Profesorzy czy profesorowie? Psycholodzy czy psychologowie? I jeśli ministrowie, to dlaczego nie „prezydentowie”? Liczba mnoga rzeczowników w rodzaju męskoosobowym to kolejny trudny moment w procesie uczenia się (i nauczania) języka polskiego. Problemy może sprawiać sam podział
na rodzaje w liczbie mnogiej, potem dobór odpowiedniej końcówki (mury, ale aktorzy? ogórki, ale Polacy?), aż wreszcie te straszne liczebniki, które śnią się po nocach (dwaj, trzej, czterej…). Jak zachować spokój i nie dać się zwariować? Być może ten tekst nieco to ułatwi.

Mężczyźni, lekarze, sportowcy, Polacy… Rzeczowniki męskoosobowe w liczbie mnogiej

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 918

22 marca 2019

Jak uczyć czasu przeszłego? (część II – o czasownikach nieregularnych)

Czas przeszły najstraszniejszy jest chyba w momencie, kiedy pokazuje cały wachlarz swoich końcówek. Możemy wczuć się w skórę uczniów, dla których odróżnienie –liśmy od –łyśmy oraz –łem od –łam (a później ich zapamiętanie) bywa nie lada wyzwaniem. Ilość form może być naprawdę przytłaczająca. Ale kiedy okazuje się, że czas przeszły jest bardzo regularny i tworzymy go za każdym razem poprzez odcięcie „ć” od bezokolicznika, wówczas daje się bardziej oswoić. Nawet rozbudowana tabelka z odmianą mieć, jeść czy pójść okazuje się całkiem sympatyczna i pozwala się szybko poskromić.

Jak uczyć czasu przeszłego? (część II – o czasownikach nieregularnych)

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 744

7 marca 2019

Jak uczyć czasu przeszłego? (część I)

Lubię, kiedy razem z uczniami docieramy do tego momentu kursu. Bo to znaczy, że szczęśliwie zbliżamy się do końca poziomu A1 i że pierwsze większe trudności już za nami. To znaczy też, że rozmowa wreszcie może stać się bardziej naturalna i że na początku lekcji bez obaw mogę już zapytać uczniów, co robili w weekend. Otwierają nam się nowe możliwości dla ćwiczeń komunikacyjnych i możemy poszaleć z zadaniami. Uczniowie też lubią ten moment, bo mają już w swoim słowniku wiele słów i czują, że znajomość reguł tworzenia czasu przeszłego jest im najzwyczajniej w świecie potrzebna.

Jak uczyć czasu przeszłego? (część I)

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 1 524

23 lutego 2019

Jak ten czas leci! Co zrobić, by ćwiczenie godzin nie było nudne?

Kiedy zaczynamy uczyć polskiego, mierzymy się z takimi tematami lekcji, które zastawiają na nas sidła. Albo wydaje nam się, że „to jest proste” i uczniowie opanują dane zagadnienie bez problemów, albo zestaw ćwiczeń, które przygotowaliśmy, wygląda dobrze na papierze, ale rzeczywistość boleśnie weryfikuje nasz misternie opracowany konspekt. Szczególnie kiedy jesteśmy niedoświadczonymi lektorami, łatwo dajemy się zwieść i wpadamy w pułapkę. Po kilku kursach już wiemy. Że na przykład taki niewinny temat jak godziny może okazać się morderczy i dla nas, i dla uczniów. I że nawet jeśli przetrwamy tę lekcję, nieznajomość godzin może się ciągnąć za nami jeszcze przez wiele, wiele długich miesięcy…

Jak ten czas leci! Co zrobić, by ćwiczenie godzin nie było nudne?

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 649

9 lutego 2019

Iść czy chodzić? Oto jest pytanie! – jak ćwiczyć czasowniki ruchu

W języku polskim możemy użyć czterech różnych słów, kiedy chcemy opisać podstawowy ruch: iść, chodzić, jechać, jeździć… Jeśli chcielibyśmy wyrazić tę samą treść po angielsku, moglibyśmy użyć jednego króciutkiego słowa – nic więc dziwnego, że świadomość występowania tak wielu czasowników ruchu w naszym języku budzi w uczniach przynajmniej zdziwienie. Do tego dochodzi bogactwo kresek zmieniających się w kropki i odwrotnie w odmianie jeździć oraz wcale niełatwa koniugacja pozostałych czasowników… Zamieszczone poniżej pomysły na ich wprowadzenie i przećwiczenie mogą ułatwić uczniom pierwszy kontakt z nimi, co czeka grupy już na podstawowym poziomie.

Iść czy chodzić? Oto jest pytanie! – jak ćwiczyć czasowniki ruchu

czytaj wpis

1 komentarz

liczba wyświetleń: 1 688

9 stycznia 2019

Kilka propozycji na noworoczną lekcję

Pierwsze lekcje po przerwie świątecznej bywają trudne. Uczniowie albo zapomnieli większości rzeczy, których się nauczyli, albo jest im ciężko wrócić do standardowego rytmu nauki, a może w głowie mają szaleństwa sylwestrowej nocy i, co najwyżej, snują plany na taneczny karnawał…  Jak zwykle dobrze jest wykorzystać ten szczególny moment roku i wprowadzić uczniów łagodnie w dalszą część kursu. Poniżej kilka propozycji.

Kilka propozycji na noworoczną lekcję

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 398

19 grudnia 2018

Koniugacje na wesoło

Kiedy ktoś narzeka na trudność języka polskiego, zwykle ma na myśli przypadki i mnogość końcówek rzeczownika. Tymczasem nasz język bogaty jest nie tylko w deklinację, ale również w koniugację, którą także należy opanować, by skutecznie porozumiewać się po polsku. Przestraszonym uczniom może pomóc porównanie do puzzli lub pociągu: do podmiotu należy doczepić czasownik w odpowiedniej formie, który warunkuje następnie postać rzeczownika (jednego lub więcej). Czasownik jest w tym wypadku lokomotywą – bez niego zdanie nie istnieje, a nasz metaforyczny pociąg nie ruszy z miejsca.

Koniugacje na wesoło

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 2 253

2 grudnia 2018

Jak oswoić miejscownik?

Gdybyśmy chcieli zrobić naszym studentom psikusa i skutecznie zniechęcić ich do nauki polskiego, moglibyśmy na przykład pokazać im tabelkę z miejscownikiem. Pewnie nawet tym maksymalnie zmotywowanym i dzielnym jak lwom zaświeciłaby się lampka alarmowa. Oczywiście pod żadnym pozorem nie możemy tego robić! Nie da się ukryć, że ilość końcówek do zapamiętania może przyprawić o szybsze bicie serca, ale znowu – to właśnie my możemy złagodzić ten szok i pomóc uczniom w miękkim lądowaniu „po drugiej stronie”.

Jak oswoić miejscownik?

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 1 269

2 listopada 2018

Poprawiać czy nie poprawiać? O uczeniu na błędach

Powiedzenie, że „uczymy się na błędach” jest szczególnie prawdziwe, kiedy mówimy o uczeniu się języków obcych. Komunikacja ustna bez błędów nie istnieje. Im dłużej uczymy się danego języka, tym rzadziej zdarzają się nam pomyłki, ale nie jesteśmy w stanie całkowicie ich uniknąć. Co więcej, błędy zdarzają się nam nawet wtedy, kiedy posługujemy się językiem ojczystym, więc dobrze, jeśli uwolnimy uczniów (i siebie samych!) od konieczności dążenia do perfekcji. Błędy są naturalne, więc powinniśmy je zaakceptować i… wykorzystać do nauki.

Poprawiać czy nie poprawiać? O uczeniu na błędach

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 483