Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?

„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?” to fragment dramatu jednego z najsłynniejszych polskich wieszczów – Adama Mickiewicza, „Dziady część II”. Utwór powstawał w latach 1820–1821 i opisuje dawny ludowy obrzęd polegający na wywoływaniu duchów, które nie zaznały spokoju gdzyż po śmierci nie przeszły do zaświatów i błąkają sie po świecie żywych. Dziady obchodzone były nawet sześć razy w roku, najczęściej w okolicach równonocy i przesileń, a ich obchody były zależne od faz księżyca.

Dziady – czyli polskie Halloween to obrzęd, który sięga swymi korzeniami odległych czasów pogańskich. Obyczaj ten dawał możliwość połączenia się ze światem zmarłych, z duchami przodków poprzez szereg rytuałów i obrzędów. Duszom zmarłych oddawano cześć, proszono o pomoc czy radę. Ludność wsi spotykała się nocą, aby pomóc zjawom znaleźć się we właściwym miejscu. Dusze przybywające do świata żywych należało ugościć, co zapewniało ludziom przychylność duchów. Karmienie i pojenie dusz odbywało się podczas specjalnej uczty i polegało na tym, iż biesiadnicy zrzucali lub ulewali część potraw i napojów pod stoły lub na groby zmarłych. Dusze karmiono miodem, jajami, kutią, a pojono wódką. W niektórych regionach Polski duszom zapewniano też możliwość kąpieli i ogrzania się. Przed domami rozpalano ogniska, które miały służyc również jako znak wskazujący drogę zbłąkanym duszom. W dzisiejszych czasach pozostałością po tym zwyczaju są znicze zapalane na grobach zmarłych. Płonący ogień miał też inne zadanie. Rozpalony na rozstaju dróg miał uniemożliwić przejście do świata żywych demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.).

W starodawnych obrzędach zadusznych ważną rolę odgrywali żebracy, nazywani dziadami. W ludowych wyobrażeniach owi dziadowie postrzegani byli jako łącznicy ze światem zmarłych. Zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, a w zamian ofiarowano posiłek lub zapłatę.

Podczas święta Dziadów panowały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności. Wierzono bowiem, że prace te mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz. Zakazywano m.in. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania, sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły pożywić się tym co zostało), wylewania wody po myciu naczyń przez okno, palenia w piecu (tą drogą dusze miały dostawać się do domu) czy szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub nie uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić do zaświatów).

W dzisiejszych czasach święto Dziadów nadal jest kultywowane w niektórych regionach wschodniej Polski. Nie są to jednak te same obrzędy, które praktykowano w czasach pogaństwa. Pozostałością jest wynoszenie symbolicznych porcji pożywienia i pozostawianie go na grobach bliskich.

Jeśli chcecie więcej dowiedzieć sie o dawnym pogańskim zwyczaju panującym w Polsce, chcecie poczuć magiczny i tajemniczy klimat, koniecznie przeczytajcie wspomniany na początku utwór Adama Mickiewicza „Dziady część II”.

 

Autor: Izabela Knara

Dodał epolish w dniu 02-11-2017 · Opublikowano w kategorii O Polsce
Udostępnij ten post
RSS
Follow by Email
Facebook
Google+
https://e-polish.eu/blog/ciemno-wszedzie-glucho-wszedzie-co-to-bedzie-co-to-bedzie">
Twitter
Powiązane wpisy
Już niedługo dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki - wyjątkowy czas, gdy wspominamy tych którzy odeszli.
Początkiem listopada naprawdę warto być w Polsce i doświadczyć pięknej tradycji związanej z Dniem Wszystkich
W tym tygodniu przedstawiamy Wam kolejną bardzo krakowską tradycję związaną z jednym z głównych symboli

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *