„Była” czy „biła”? O treningu percepcyjnym w nauczaniu wymowy, czyli dlaczego samo powtarzanie nie wystarcza
Prowadzący: Joanna Stanek
Miejsce: (online)
Data: 2026-11-04
Godzina: 20:00–21:00 (CEST/Europa/Warszawa)
Prowadzący: Joanna Stanek
Miejsce: (online)
Data: 2026-11-04
Godzina: 20:00–21:00 (CEST/Europa/Warszawa)
Prowadzący: Tomasz Dominik Stempek
Miejsce: (online)
Data: 2026-09-03
Godzina: 20:00–21:00 (CEST/Europa/Warszawa)
Prowadzący: Paulina Kuc
Miejsce: (online)
Data: 2026-09-17
Godzina: 20:00–21:00 (CEST/Europa/Warszawa)
Dlaczego Polacy zamawiają „kawusię”, proszą o „chwileczkę” i mówią o „koteczku”, choć wcale nie chodzi o jego rozmiar? Zdrobnienia to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów języka polskiego – budują emocje, relacje i subtelne znaczenia, z którymi mierzą się także uczący się języka polskiego jako obcego. Sprawdź, skąd bierze się fenomen polskich zdrobnień, jak wpływają one na codzienną komunikację oraz dlaczego w nauczaniu JPJO warto je przede wszystkim oswajać, a nie uczyć na pamięć.
Czy ktoś jeszcze robi listy słówek? Wydaje się, że od jakiegoś czasu to już przeżytek, że żaden szanujący się nauczyciel
Student na lekcji polskiego jako obcego wnosi własne doświadczenia, strategie uczenia się i wiedzę o świecie. Sprawdź, jak lepiej rozumieć jego potrzeby.
Tekst to absolutna podstawa w nauczaniu języka polskiego jako obcego i w glottodydaktyce polonistycznej. To właśnie dzięki niemu kursanci mają kontakt z żywym językiem, osadzonym w konkretnym kontekście komunikacyjnym, kulturowym i gramatycznym. Dobrze dobrany materiał pozwala nie tylko wprowadzać nowe słownictwo czy struktury gramatyczne, lecz także rozwijać sprawności receptywne i produktywne — rozumienie, mówienie, pisanie oraz reagowanie językowe.
Istnieje powiedzenie, że choć nie wiem, jak dobrze posługiwałoby się obcym językiem, liczenie i modlitwę zawsze przeprowadza się w mowie ojczystej. Liczby to rzecz ważna. To ilość osób, które stewardesa musi policzyć podczas boardingu, to banknoty w banku, które kasjerka musi złożyć pod koniec pracy w sejfie, to łyżeczki soli, które kucharz wsypuje do zupy, mrucząc sobie pod nosem dla ułatwienia, to wreszcie liczba tabletek, które pielęgniarka wydziela pacjentom. Jedna niewinna z pozoru pomyłka i przysłowiowy klops gotowy. A klopsy wolimy przecież na talerzu.
W tym roku wyjątkowo dopisała nam pogoda na majowe święta. Dni wolnych nie było może wiele, ale podejrzewam, że wielu naszym zagranicznym uczniom udało się spędzić je w ciekawy sposób. W ostatnim tygodniu kwietnia na kursach języka polskiego dla obcokrajowców z pewnością królowały tematy patriotyczne; staraliśmy się przekazać swoim studentom jak najwięcej wiadomości o Święcie Flagi i o Konstytucji Trzeciego Maja. Teraz jednak, po „długim weekendzie”, pora na dzielenie się opowieściami o pierwszych wiosennych przygodach i na szlifowanie czasu przeszłego.